Lekcje gry na skrzypcach | DANUTA BRANDYS

Zobacz, jak pracuję

Gdy przychodzi do mnie uczeń na pierwsze spotkanie, obserwuję w nim ciekawość, zapał, podniosłą wręcz determinację wejścia w nowy etap życia.

Gdy zaczyna już regularnie pracować, przed pedagogiem pojawia się wielkie wyzwanie; nie zniszczyć entuzjazmu, nie zabić ciekawości, nie uczynić z tej pasji…
Mission :Impossible!
Moje obserwacje poświęcone pedagogice pokazały, jak można wygodnie zawierzyć
‘ podstawie programowej’, jako drogowskazowi w nauczaniu, i…złamać ucznia, zniechęcić Go, stracić Go dla muzyki.
Nie identyfikuję się z tym założeniem.
Każdy uczeń ma własne tempo pracy, własne ścieżki rozumowania; to ja się dostosowuję do jego dynamiki. Niewielu też myśli o oszałamiającej karierze na scenie. Natomiast KAŻDY chce po prostu zagrać kolędę, Ave Maria, ulubiony motyw z filmu lub gry komputerowej. To jest wielki cel, któremu pedagog powinien poświęcić całą swą wiedzę!
Nierzadko też uczeń chce podczas wspólnego z pedagogiem muzykowania oderwać się od szarości dnia codziennego. To są dla nas fantastyczne chwile, bo po udanym, wspólnym wykonaniu tanga, bluesa, standardu jazzowego, czujemy się, uczeń i ja, jakbyśmy stali na scenie Carnegie Hall!
Szanuję umiejętności każdego ucznia, nie porównuję ich, nigdy nie wytykam braków w warsztacie.
Z całym oddaniem sprawie z każdego wydobywam tyle, na ile pozwalają jego zasoby, bez krzywdzących pretensji, że można by lepiej, więcej…Ale przede wszystkim przez wszystkie lekcje nie wypuszczam z rąk własnych skrzypiec. Cokolwiek twierdzę, ilustruję to własną grą. Uczeń cały czas obserwuje, że to, co mu przekazuję,znajduje potwierdzenie w praktyce, że działa!!!
Jestem przeciwnikiem prowadzenia lekcji zza biurka. Lubię grać, gramy z każdym uczniem, na każdej lekcji, a to tworzy szczególną więź, to coś, co w mojej profesji jest absolutnie bezcenne.

Comments are closed.